Roszczenie bezpośrednie na wzór podwykonawstwa w budownictwie
Według treści artykuł 1 ust. 2 ustawy z 1975 r. przepisy o podwykonawstwie w budownictwie stosuje się do umów przewozu. Na potrzeby wykładni tego aktu prawnego zleceniodawca początkowy przewoźnika jest traktowany jak inwestor, natomiast kontrahent przewoźnika podwykonawcy wykonującego przewóz, jest traktowany jak wykonawca.
W praktyce okazuje się jednak, że roszczenie bezpośrednie oparte o przepisy podwykonawstwa w budownictwie mają ograniczone znaczenie dla przewoźników. Dlaczego? Otóż zawierają one szereg wymogów ograniczających skuteczność roszczeń zgłaszanych przez przewoźników. W pierwszej kolejności należy tutaj wymienić okoliczność, że zarówno przewoźnik, jak i jego warunki płatności powinny zostać uprzednio zatwierdzone przez zleceniodawcę początkowego („inwestora”). Następnie należy podnieść, że zleceniodawca początkowy („inwestor”) jest zobowiązany do zapłaty przewoźnikowi wyłącznie w granicach kwoty, której nie zapłacił jeszcze spedytorowi („wykonawcy”). Wreszcie roszczenie bezpośrednie oparte o przepisy podwykonawstwa w budownictwie przysługuje wyłącznie przeciwko zleceniodawcy początkowemu, z wyłączeniem odbiorcy.
Jak przewoźnicy zgłaszający roszczenia bezpośrednie mogą uwolnić się od ciężarów nałożonych na nich przez przepisy oparte na podwykonawstwie w budownictwie? Otóż mogą się oni powołać na artykuł L.132-8 Kodeksu handlowego.
Roszczenie bezpośrednie z artykułu L.132-8 Kodeksu handlowego
Dla zobrazowania mechanizmu roszczenia bezpośredniego należy wyjaśnić, że w zdecydowanej większości przypadków przewóz organizowany jest przez spedytora, który pracuje na rzecz nadawcy (sprzedającego) lub też odbiorcy (kupującego). Bezpośrednim kontrahentem przewoźnika jest więc spedytor. Mechanizm roszczenia bezpośredniego z artykułu L.132-8 Kodeksu handlowego znajduje zastosowanie w sytuacji, kiedy spedytor popada w zwłokę w płatnościach lub nawet, ale niekoniecznie, kiedy zostaje otwarte wobec niego postępowanie upadłościowe.
Według treści tego przepisu „List przewozowy stanowi umowę pomiędzy nadawcą, przewoźnikiem i odbiorcą, lub też pomiędzy nadawcą, odbiorcą, spedytorem i przewoźnikiem. Przewoźnikowi przysługuje w ten oto sposób roszczenie bezpośrednie o zapłatę za wykonane usługi przeciwko nadawcy i przeciwko odbiorcy, którzy są gwarantami zapłaty za usługę przewozu. Odmienne postanowienia umów są nieważne.”
Oznacza to, że artykuł L.132-8 Kodeksu handlowego ma więc charakter bezwzględnie obowiązujący, a postanowienia umów zmierzające do jego ominięcia są nieważne.
Powołując tą podstawę prawną przewoźnik, któremu nie zapłacono za wykonaną usługę, może domagać się zapłaty swoich należności zarówno od nadawcy, jak i odbiorcy ładunku. Co więcej, i jest to rozwiązanie wzbudzające najwięcej kontrowersji, roszczenie wobec nadawcy i odbiorcy może zostać ważnie zgłoszone, nawet w sytuacji, kiedy dokonali oni już zapłaty ceny przewozu na rzecz spedytora!
Przewoźnikowi przysługuje wybór, od którego lub których z powyższych podmiotów będzie dochodził zapłaty swoich należności. Oczywiście oceniając szanse powodzenia zgłoszonego roszczenia należy kierować się zasadniczo kryterium sytuacji finansowej każdego z powyższych podmiotów. |