|
|
Na straży równości wobec prawa
Sędzia śledczy prowadzi śledztwo zbierając dowody zarówno winy, jak i niewinności podejrzanego. Jest on gwarantem przestrzegania zasady kontradyktoryjności w związku z faktem, iż zarówno prokurator, jak i pełnomocnicy stron (podejrzanego oraz oskarżyciela posiłkowego) mają dostęp do akt sprawy, mogą wnosić o dokonanie określonych czynności, a także przedstawiają swoje uwagi m.in. na końcowym etapie śledztwa.
Ostatecznie jednak to sędzia śledczy decyduje samodzielnie o wniesieniu aktu oskarżenia, niezależnie od opinii prokuratora.
Tytułem przykładu, w październiku 2009 r. sędzia śledczy Xavière Simeoni, pomimo przeciwnego zdania prokuratora, zdecydowała o wniesieniu aktu oskarżenia przeciwko byłemu Prezydentowi Jacques’owi Chiracowi pod zarzutem sprzeniewierzenia środków publicznych, w czasie kiedy był on merem Paryża. Sprawa ma charakter precedensowy - po raz pierwszy były prezydent Francji stanie przed sądem.
Tak więc dla Francuzów sędzia śledczy jest poniekąd gwarantem, że żadna sprawa, a szczególnie ta, w którą zamieszane są osoby pełniące ważne funkcje publiczne nie umknie wymiarowi sprawiedliwości.
Ciemną stroną medalu jest fakt, iż ogromna władza sędziego śledczego doprowadziła, szczególnie w ostatnich latach, do prawdziwych katastrof sądowych.
Stąd też częste zmiany prawa, jak dla przykładu ustawa z 15 czerwca 2000 r., która pozbawiła sędziego śledczego prawa do orzekania o tymczasowym aresztowaniu i powierzyła kompetencje w tym zakresie sędziemu ds. wolności i zatrzymań (juge des libertés et de la détention), czy też ustawa z 5 marca 2007, wprowadzająca zasadę kolegialności śledztwa, która miała wejść w życie z dniem 1-go stycznia 2011 r.
|